Wydanie:
polskienglish
zaloguj się | rejestruj konto
poprzedni
Sporo chętnych na katowickie Mieszkania Plus
następny
Wiecha na Mogilskiej

reklama

Kinga Nowakowska po godzinach

Eurobuild CEE 08 listopada 2018
Kinga Nowakowska po godzinach
Kinga Nowakowska, Capital Park
POLSKA Na kim zrobił wrażenie londyński biurowiec Angel, ale także Steve Jobs i Krystyna Janda; kto jada w restauracji prowadzonej przez Michała Gniadka, a przepisem na idealny dzień jest: spacer po lesie z psami, wizyta w stajni (...), mecz polo, a potem ciekawa wystawa i dobra kolacja z przyjaciółmi? Poznajcie Kingę Nowakowską, członka zarządu i dyrektor operacyjną Capital Parku, która została nominowana w kategorii Osobowość Roku w konkursie Eurobuild Awards.

Kto zdobędzie tytuł Osobowości Roku 2018 okaże się już niebawem – 5 grudnia podczas Gali Eurobuild Awards w Warszawie.

"Eurobuild CEE": Jak trafiła Pani do branży nieruchomości?

Przez 11 lat byłam dyrektorem generalnym Call Center Poland, czyli jednego z największych outsourcing’owych centrów obsługi klienta w Europie Wschodniej. Po sprzedaży firmy trafiłam w 2007 roku do nieruchomości. Zupełnie przypadkowo i to był szok. To zupełnie dwa różne światy i chwilę zajęło mi odnalezienie się w nowych realiach. W Call Center wszystko działo się wręcz błyskawicznie, a tutaj od samego początku uczę się pokory i cierpliwości. Niektóre procesy zachodzą bardzo wolno i wpływ na nie ma mnóstwo czynników. Mimo najszczerszych chęci trzeba mieć dużo samozaparcia, żeby się nie zniechęcać. Ale udało mi się znaleźć swoją niszę, w której mogę działać bez żadnych ograniczeń. W Capital Park odpowiadam za zarządzanie projektami w zakresie asset management, a także nadzoruję działania marketingowe i komunikacyjne i ta działalność daje mi dużo satysfakcji. Jestem autorką koncepcji Biuro Plus, według której w każdym z projektów grupy wdrażane są indywidualne rozwiązania mające na celu wsparcie potrzeb najemców. Ich podstawą są wysokiej jakości architektura, ekologia i zrównoważony rozwój, zieleń i jakość otoczenia, promocja sportu i aktywności fizycznej, sztuka i kultura w przestrzeniach wspólnych, szeroki wachlarz usług, jednym słowem tworzenie z miejsc pracy przyjemnych przestrzeni, czyli popularny dziś tzw. placemaking, który my robimy od kilkunastu lat. Jednym z moich sztandarowych projektów w naszych biurowcach jest budżet partycypacyjny, dzięki któremu pracownicy biur sami mogą zgłaszać i wybierać pomysły, na które przeznaczamy dodatkowe pieniądze w wysokości po 5 tys. euro. Za każdym razem jesteśmy pozytywnie zaskoczeni, że najemcy także zaczynają dbać o jakość swojego otoczenia i chęć rozwoju dodatkowych funkcji w miejscu pracy. Dzięki programowi mamy już m.in. aparat AED – automatyczny defibrylator w recepcjach, strefy chill out czy paczkomat.

Kogo z branży podziwia Pani najbardziej?

Jest wiele osób w naszej branży, które podziwiam i uważam, że polski rynek nieruchomości rozwija się niezwykle dynamicznie. W niektórych aspektach może być nawet wzorem dla rynków zachodnich. Gościmy w naszym biurowcach inwestorów z całego świata i są pod wrażeniem różnych funkcji, które wplatamy w inwestycje i tego, że czynimy je nie tylko miejscami do pracy, ale też miejscami do spędzania czasu w ogóle. Wracając do podziwów, to niezmiernie cenię kobiety na kierowniczych stanowiskach w branży nieruchomościowej. To często one nadają budynkom dodatkowego, bardziej miękkiego charakteru. Dbają o aspekty społeczne, ekologiczne, prozdrowotne – wszystkie te, które sprawiają, że biuro staje się komfortowym miejscem pracy. Dodawanie w budynkach funkcji, które ułatwiają codzienne życie – jak sklepy, poczta, punkt odbioru przesyłek, pralnia czy przedszkole pozwala załatwić pracownikom potrzebne sprawy czy skorzystać z usług bez tracenia czasu na przemieszczanie się między różnymi punktami i dzięki temu oszczędza ich prywatny czas.

Co uważa Pani za swój największy dotychczasowy sukces zawodowy?

To na pewno Royal Wilanów, który jest niezwykłym miejscem. Duży nacisk położyliśmy na usługi dla pracowników najemców biurowych i okolicznych mieszkańców. Jest to m.in. powierzchnia handlowo-usługowa, która wzbogaciła dzielnicę Wilanów o miejsce spotkań, nie tylko dla użytkowników budynku, ale także lokalnej społeczności. Poza ofertą sklepów, restauracji i butików sfinansowaliśmy realizację miejskiego placu wokół obiektu z boiskami do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki plażowej, trampolinami, atrakcjami dla dzieci. W samym 2017 roku na terenie Royal Wilanów zorganizowaliśmy ponad 30 wydarzeń, m.in.: targi mody Och!Bazar, kino plenerowe, drużynowe mistrzostwa Polski w Squashu, koncerty plenerowe młodych, polskich artystów, spektakle teatralne, turnieje sportowe, pikniki rodzinne, wege bazar, lodowisko zimowe, akcje krwiodawstwa czy pikniki organizowane z władzami dzielnicy. Jako jedni z pierwszych zaczęliśmy promować także podniebne pasieki i kilka z nich stanęło także na dachu budynku. Idea miejskiego pszczelarstwa jest obecna we wszystkich naszych biurowych projektach.

Co było Pani największym niepowodzeniem?

Czas przygotowania do startu dawnej Fabryki Norblina. To bardzo złożona inwestycja położona w sercu miasta, z zabytkową tkanką. Na jej terenie znajduje się 10 budynków i 42 maszyny wpisane do rejestru zabytków. Sam proces uzgodnień konserwatorskich zajął nam trzy lata, a łącznie wszystkie kwestie formalne aż 10 lat. Wiele z decyzji zależnych było od różnych organów i instytucji, na które nie mieliśmy wpływu, ale zawsze się zastanawiam, czy można to było to zrobić szybciej i lepiej. Za dwa lata będą mogli Państwo sami ocenić rezultaty i jestem przekonana, że na te efekty warto będzie tyle zaczekać.

Co udało się wnieść Pani do polskiego społeczeństwa poprzez swoją działalność biznesową?

W kontekście rynku nieruchomości to na pewno aspekt placemaking’u, który konsekwentnie realizujemy, wkomponowanie naszych inwestycji w otoczenie tak, aby z nim współgrały i uzupełniały brakujące funkcje dla okolicznych mieszkańców. Pamiętam, że kiedy zaczynaliśmy z inwestycją na Wilanowie i przedstawiliśmy nasze plany doradcom, to patrzyli na nas jak na wariatów i pukali się w głowę. A my się uparliśmy i postawiliśmy na swoim. To dla mnie ogromna satysfakcja patrzeć teraz, jak tłumy mieszkańców spędzają tu codziennie czas ze znajomymi, z dziećmi, z przyjaciółmi. Aktywnie działam także na polu wspierania przedsiębiorczości kobiet. Jestem założycielką funduszu Black Swan Fund funkcjonującego w ramach Fundacji Sieci Przedsiębiorczych Kobiet. Zainicjowałam powstanie Klubu Inwestorek Indywidualnych. Fundusz inwestuje w startupy z różnych branż. Jego najciekawsze inwestycje to BioBazar, którego jestem współzałożycielką. To pierwszy w Polsce targ z certyfikowaną ekologiczną żywnością obecny w Warszawie i Katowicach oraz Invipay – firma
z sektora fintech oferująca innowacyjną usługę faktoringu dla mikrusów.

Jakie są Pani najbliższe plany zawodowe?

Dawna Fabryka Norblina to teraz moje oczko w głowie. Uwielbiam takie realizacje. Rewitalizujemy jeden z najciekawszych przemysłowych terenów w Warszawie, który dla wielu jej mieszkańców ma również ogromną wartość sentymentalną. Jestem przekonana, że koncepcja, jaką przygotowaliśmy, przyciągnie nie tylko warszawiaków, ale i licznie odwiedzających stolicę turystów. Dawna Fabryka Norblina zaproponuje oryginalny i ciekawy miks wielu funkcji, m.in. powierzchnie biurowe utrzymane w niezwykle klimatycznym, loftowym stylu, powierzchnie handlowe – na czele z konceptami typu slow retail, interesującą i zróżnicowaną ofertę gastronomiczną bazującą na najciekawszych światowych trendach, ale także powierzchnie rekreacyjne, kulturalne i rozrywkowe, których Warszawa jeszcze nie widziała. Całości dopełni nowoczesne, otwarte muzeum, które opowie historię tego miejsca.

Który budynek jest Pani ulubionym i dlaczego?

Największe wrażenie do tej pory zrobił na mnie biurowiec Angel w Londynie – to prawdziwy majstersztyk! Został zaprojektowany z taką dbałością o każdy detal, że wchodząc do niego ma się wrażenie jakby się było wewnątrz dzieła sztuki. Bardzo podobają mi się także miejsca zaadaptowane po dawnych poprzemysłowych terenach, które łączą w sobie wiele funkcji i stają się takimi małymi, samowystarczalnymi miasteczkami. Z naszego podwórka mogę na pewno wymienić Konesera i Elektrownię Powiśle.

Którą z żyjących osób podziwia Pani i dlaczego?

Chyba Krystynę Jandę – za jej niezwykłą kobiecą siłę, etos pracy i za odwagę – ona ciągle udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych i realizuje wszystko, co sobie zamyśli. Podziwiam klarowność i konkretność jej poglądów oraz odwagę do ich wygłaszania. Jest mi także bliska jej wrażliwość na drugiego człowieka oraz umiejętność stawania w obronie prawdy.

Z którą postacią historyczną identyfikuje się Pani w największym stopniu?

Podziwiam Steva Jobsa za jego geniusz tworzenia pięknych, wyjątkowych rzeczy oraz za jego upór i bezkompromisowość w dążeniu do celu, ale nie identyfikuję się z nim, bo wiele cech z jego osobowości mi nie odpowiada, na przykład kwestie relacji z ludźmi. Myślę, że w tym aspekcie był często analfabetą.

Jaki ma Pani pomysł na doskonały dzień?

Spacer po lesie z psami, wizyta w stajni i kontakt z moimi końmi, mecz polo, a potem jakaś ciekawa wystawa i dobra kolacja z przyjaciółmi.

Czy ma Pani ulubioną restaurację?

Uwielbiam restaurację Plato w Royal Wilanów i jej szefa kuchni – Michała Gniadka. Jego dania to małe dzieła sztuki i świetnie smakują. Jest przy tym bardzo skromny, mimo że ma na swoim koncie wiele sukcesów, np. nagrodę Gault & Millau w kategorii „Młody Talent”. Często bazuje na z pozoru banalnych produktach jak burak czy brukselka i potrafi z nich wyczarować kulinarne cuda.

Najbliższym przyjacielem jest...

Mam bandę przyjaciół z Francji, jeszcze z czasów studiów. Widujemy się dwa razy do roku, a za każdym razem mamy wrażenie jakbyśmy rozstali się wczoraj. Zawsze mogę na nich liczyć.


Jakiej cechy najbardziej nie znosi Pani u innych?

Nie lubię arogancji. Myślę, że można odnieść sukces i pozostać kulturalnym, miłym człowiekiem. To niestety coraz rzadziej spotykane i strasznie mnie to martwi.

Jak chciałaby Pani zostać zapamiętana?

Nigdzie się jeszcze nie wybieram i sporo do zrobienia przede mną, ale chciałabym, aby ludzie postrzegali mnie jako zaangażowaną i wrażliwą na potrzeby innych osobę – po prostu kogoś kto jest fair. Staram się pomagać ludziom, organizacjom ekologicznym, zwierzętom – to mnie napędza i daje mi dużo wewnętrznej siły i radości.


Newsletter
Jeśli chcesz mieć więcej informacji tego typu, zapisz się na newsletter


reklama
reklama

konferencje

24. Doroczna Konferencja Rynku Nieruchomości Komercyjnych w Polsce
Eurobuild Awards 2018
reklama

reklama
O nas Kontakt Polityka prywatności Archiwum Newsletter
Copyright 2017 EuroCEE. All rights reserved.